niedziela, 25 lutego 2018

Golden Rose - Prodigy Gel 18, 19, 23

Cześć! :)
Jak wiecie, co jakiś czas korzystam z lakierów hybrydowych. Najczęściej jest to wtedy kiedy zależy mi na wydłużonej trwałości lub chcę uzyskać efekt, który nie jest możliwy (lub jest utrudniony) do wykonania za pomocą lakierów tradycyjnych. Przez ostatnie miesiące testowałam zestaw lakierów, które miały zapewnić mi trwałość paznokci hybrydowych lub żelowych. W jakim stopniu spełniły moje oczekiwania? Zapraszam do lektury! :)


Obiektem testów były lakiery Golden Rose Prodigy Gel. Już na wstępie chciałabym zaznaczyć, że pozytywnie mnie zaskoczyły. Produkt można kupić oddzielnie lub w duecie. Lakier kolorowy to koszt 10,90 zł za buteleczkę o pojemności 10,7 ml, natomiast top coat z tej samej serii oraz o identycznej pojemności kosztuje 13,90 zł, z kolei koszt Duo to 22,90 zł, więc moim zdaniem to nie jest wygórowana cena za tak dobrej jakości lakiery tradycyjne. Co je wyróżnia? Przede wszystkim trwałość. Bez użycia bazy, ale przy aplikacji dwóch warstw koloru i jednej warstwy topu stylizacja trzymała się u mnie przez 8 dni niemalże bez szwanku! Jedyne co zauważyłam to delikatnie starte końcówki. Dopiero 9. dnia widoczne były pierwsze odpryski. Na potwierdzenie mam zdjęcie, gdzie możecie zauważyć stan, w jakim był lakier po tym czasie.


Sprawdzałam również, jak całość utrzyma się, jeśli zastosujemy lakier podkładowy (w moim przypadku była to odżywka Black Diamond Hardener) i zdecydowanie wpłynęła na utrzymywanie się lakieru, bo po 4 dniach noszenia miałam kilka odprysków, dlatego też nie polecam stosowania ich w sposób różniący się od zaleceń producenta. Dodatkowo lakier nawierzchniowy Prodigy Gel błyszczy przepięknie przez cały okres noszenia i jest to blask porównywalny z tym hybrydowym czy żelowym! Gama kolorystyczna nie jest przesadzona, bo znajdziemy w niej 23 kolory - głównie czerwienie i róże, ale także niebieskości, delikatne pastele i czerń. Pędzelek jest standardowej grubości i dość długi, bardzo wygodnie się go używa.

18 - ciemna klasyczna czerwień






19 - ciemniejsza czerwień w porównaniu do poprzednika






23 - czerń







Dziękuję Golden Rose za możliwość przetestowania produktów. Nie ma to wpływu na moją opinię.


Stosujecie lakiery tradycyjnie? Wypróbowałybyście (a może już próbowałyście) je u siebie?

26 komentarzy:

  1. Bardzo lubię i cenię sobie tradycyjne lakiery do paznokci.
    Choć w wiekszości lakierów przeważa u mnie Inglot, to Golden Rose u mnie również się znajdzie.
    Pozdrawiam 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystałam kiedyś z lakierów Inglot. Nawet już nie pamiętam czy mi się sprawdzały ;)

      Usuń
  2. Oh wow, that's really shiny! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lakiery są dla mnie po prostu fajne, ale top jest moim zdaniem najlepszy z całego Golden Rose ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować go na innych lakierach :)

      Usuń
  4. U mnie niestety żadne lakiery tradycyjne nie trzymały się dłużej niż dwa-trzy dni. Nawet jeśli producent zapewniał, że powinny trzymać się ponad tydzień lub dwa tygodnie. Fajnie, że możesz cieszyć się długo pięknymi pazurkami nawet przy naturalnych lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, no cóż lakiery tradycyjne nie są dla każdego niestety, choć uważam, że stylizacja to 50% sukcesu - później należy o nie dbać i zwracać uwagę na to, co się robi :)

      Usuń
  5. Pięknie błyszczą, chyba się na nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio robię sobie przerwę od lakierów hybrydowych. Nie wiedziałam, że tradycyjnymi też można uzyskać tak piękny i trwały efekt. Już spisuję nazwę tych lakierów :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że można uzyskać! Daj znać jak już kupisz i przetestujesz ;)

      Usuń
  7. bookmarked!!, I love your website!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli chodzi o klasyczne lakiery, to ja posiadam kilka sztuk Sally Hansen, jednak aktualnie najwięcej mam GR i je uwielbiam ;) Chociaż NCLA ma też genialną jakość, jeżeli ktoś może sobie pozwolić na wydanie większej kwoty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam okazji spróbować lakierów NCLA ;)

      Usuń
  9. Z tej serii miałam tylko jeden lakier i niestety u mnie nie utrzymywał się za długo na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, a u mnie wytrwały zaskakująco długo!

      Usuń
  10. Oczywiście czarny najbardziej mi się spodobał :) u mnie praktycznie każdy lakier trzyma się około tygodnia (wzmacniam je SECHE VITE) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też korzystam z Seche Vite i czasem nawet to nie pomaga :P

      Usuń
  11. Nawet nie wiem czy mam jakiś lakier z tej serii,ale chyba powinnam na nie zerknąć na stoisku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam z tej serii kolor nr 3 i mogę go określić tylko jednym słowem: FATALNY. Niezbyt ładnie się rozprowadza, smuży. Po nałożeniu (zgodnie z zaleceniem producenta) dwóch warstw i odczekaniu kilkunastu minut żeby wyschły próbowałam nałożyć top coat. I jakież było moje zdziwienie jak zauważyłam, że pod wpływem top coatu lakier kolorowy pod spodem po prostu się rozpuścił i w miejscu dotknięcia pędzelkiem prześwitywał paznokieć. Jestem bardzo zaskoczona bo posiadam lakiery GR z serii Ice Chich i Ice Color i nie ma z nimi żadnych problemów. Są trwałe, ładnie się rozprowadzają i do tego są jeszcze tańsze niż Prodigy Gel. Dla mnie ta seria to wielkie rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dobrze, że piszesz o takiej sytuacji! Może akurat trafiłam na dobre kolory, ale z żadnym nie miałam nawet najmniejszych problemów - rozprowadzały się świetnie, wysychały w przyzwoitym tempie i trwałość również genialna ;)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś :) Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pracy!
Proszę, nie umieszczaj linka do swojego bloga - to nie tablica ogłoszeń. W przeciwnym razie komentarz zostanie przeniesiony do spamu!

Copyright © 2016 Lakierowe rewolucje , Blogger