niedziela, 30 czerwca 2019

Victoria Vynn - Master Gel

Cześć!
Jak dawno mnie tu nie było... Nie do pomyślenia! Czuję w kościach, jak wyszłam z wprawy w pisaniu. Pora nadrobić troszkę zaległości :) Rozpoczęłam studia i myślałam, że dam radę pogodzić pracę nad blogiem, naukę i życie prywatne, gdzie miałam ogromne zawirowania, jednak się myliłam. Pierwszy semestr na uczelni był ciężki, musiałam się zaaklimatyzować, poznać środowisko, a w dodatku być na bieżąco z wymaganiami prowadzących. Rok akademicki powoli kończę i rozpoczynam bezpłatne praktyki, a kolejny rok chciałabym rozpocząć na innej uczelni, więc czeka mnie znowu mnóstwo pracy. Od razu chcę sprecyzować — nie będzie mnie tutaj już tak często, jak poprzednio, czyli raz w tygodniu, ale nie chcę zupełnie zrezygnować z blogowania, gdyż przynosi mi to wiele radości, mogę się rozwijać na kilku płaszczyznach i wreszcie robię, to co lubię.

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink

Zaznajomiłam się również z Instagramem, dużo czasu poświęcam na śledzeniu trendów, rozwijaniu konta na tej platformie i to właśnie tam siedzę najczęściej (zachęcam was do obserwowania, będzie mi bardzo miło), więc podjęłam decyzję o rozszerzeniu tematyki. Na razie tylko w obszarze wyżej wspomnianego konta, może kiedyś pójdę dalej. Co mam na myśli? Chcę zająć się również makijażem i oprócz zdjęć tworzyć krótkie filmy. Stworzyłam kilka ankiet na story — w większości odzew jest pozytywny, pozostaje tylko działać. Tak robię. Zainwestowałam sporo w sprzęt, bo jeśli mnie obserwujecie, to wiecie, że sprzedałam poprzednią lustrzankę i kupiłam nowiutkiego Canona 80D. Posiadam także dwa softboxy na 5 żarówek i lampę pierścieniową 40W, z której korzystam od 2 lat i świetnie mi służy. Planuję jeszcze dokupić statyw na tło, lampę pierścieniową o większej mocy (prawdopodobnie 65W) i żarówkę, która posłuży mi jako światło kontrujące. Jak w dziedzinie zmian jesteśmy, to mój dawny adres mailowy również poszedł w zapomnienie. Od teraz możecie się ze mną kontaktować, pisząc nie tylko w komentarzach, na Facebooku, Instagramie, ale wystarczy, że wyślecie wiadomość pod adres lakierowerewolucje@gmail.com.

To się rozpisałam! Przejdźmy w końcu do tematu posta. Dzisiaj mowa o najnowszym wynalazku świata paznokciowego, innowacyjnym systemie w stylizacji paznokci, czyli akrylożelu. Jak zwykle — to nie byle jaki produkt, tylko Master Gel marki Victoria Vynn. System ten łączy w sobie zalety żelu oraz akrylu, taki złoty środek. Jest elastyczny, świetnie dopasowuje się do naturalnej płytki, więc nadaje się równie jako wzmocnienie, do przedłużania (tak uwielbiam go używać) oraz rekonstrukcji. Co więcej, zaciska się jak marzenie — zaciskarką, pęsetą, klipsami, kombinerkami, palcami, wszystko się nadaje! Nie spływa, gdyż jego konsystencja jest bardzo gęsta i nie poziomuje się. Aplikacja jest podobna jak w systemie akrylowym. Na poniższych zdjęciach widzicie produkt po mojej pierwszej aplikacji, bezpośrednio po opiłowaniu. Widać niedociągnięcia, minimalne zapowietrzenia, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie.

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-opiłowany

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-opiłowany

Po wyciśnięciu odpowiedniej ilości z tuby (należy wyczuć produkt, by nie użyć go zbyt wiele) nakładamy go szpatułą i rozprowadzamy pędzlem zwilżonym w liquidzie, który nie posiada drażniącego zapachu w przeciwieństwie do tego z systemu akrylowego. Pozwala to nam na zachowanie precyzji i pełnej kontroli podczas nakładania. Możemy wymodelować paznokcie naszych marzeń. Pracujemy z nim przez dowolną ilość czasu i najlepiej się przyłożyć, aby maksymalnie ograniczyć piłowanie w późniejszym etapie. Nie bez powodu też piszę, że pędzel musi być zwilżony — do suchego masa będzie się kleiła, ale jeśli liquidu będzie zbyt wiele, będzie ociekał on z pędzla, to masa może zrobić się zbyt płynna, zacznie spływać, co będzie prowadziło do zapowietrzeń, których chcemy uniknąć. Warto po wyjęciu pędzla z naczynia z liquidem odsączyć go delikatnie dociskając do czystego, suchego wacika bezpyłowego i dopiero przejść do rozprowadzania masy. To nie koniec zalet. Produkt jest na tyle miękki, że spokojnie można go piłować pilnikiem o gradacji 240, choć ja i tak preferuję 180. Pył z piłowania nie unosi się, tylko tak jakby osadza na palcach, jest miałki i nie mamy od razu wszystkiego w nosie, na twarzy, lampach, frezarce i każdej innej rzeczy wokół nas mimo włączonego pochłaniacza. Niżej mamy paznokcie już opiłowane, wygładzone oraz odtłuszczone.

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink

Utwardzamy go 30-60 sekund w lampie LED lub 120-240 sekund w lampie UV w zależności od koloru (przezroczysty akrylożel lub żel znacznie szybciej utwardza się w lampie niż cover) oraz grubości warstwy. Ja najczęściej utwardzam szkielet 10 sekund, zaciskam, utwardzam 30 sekund, a po nałożeniu warstwy budującej utwardzam 60 sekund. Nie mamy tu również dużej warstwy inhibicyjnej (dyspersyjnej) tak jak w przypadku żelu. Wiecie, co jeszcze jest świetnie? Nie ma bólu podczas utwardzania! Ryzyko pieczenia jest zminimalizowane. Po utwardzeniu możemy przejść bezpośrednio do piłowania, jednak ja zawsze dla bezpieczeństwa przecieram, bo nieutwardzony materiał może powodować wszelkiego rodzaju alergie, uczulenia, a warstwa inhibicyjna, to część masy, która po połączeniu z tlenem nie utwardza się, więc choćbyśmy nawet godzinę rękę w lampie trzymały, to lepka warstwa pozostanie.

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink

Wyżej widzimy paznokcie, na które zaaplikowałam już rekomendowany top. Producent zapewnia, że Master Gel wystarcza na 30-50 pełnych stylizacji. Jeśli macie już wprawę, to mogę się zgodzić. Na swojej pierwszej tubie się uczyłam i wykonałam około 15-20 pełnych stylizacji + sztylet na jednym paznokciu i mam jeszcze około 1/4 tubki. Kupiłam już drugi egzemplarz w tym samym kolorze i dwa w zupełnie nowych dla mnie odcieniach. Pierwszą stylizację wykonałam wykorzystując lakier hybrydowy Victoria Vynn Gel Polish No. 30 Berry Wine oraz błyszczący lakier hybrydowy NC Nails Company Glam Stars 1009.

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-gel-polish-berry-wine-nc-nails-company-glam-stars

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-gel-polish-berry-wine-nc-nails-company-glam-stars

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-gel-polish-berry-wine-nc-nails-company-glam-stars

A tutaj możecie zobaczyć jak wyglądały paznokcie po ponad 3 tygodniach noszenia. Top troszkę się zarysował, ale na studiach mamy dużo zajęć laboratoryjnych i co jakiś czas wykonuję stylizacje mamie lub koleżankom, a przy tak długich paznokciach rękawiczki lateksowe lubią pękać i cierpię z tego powodu.

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-gel-polish-berry-wine-nc-nails-company-glam-stars-odrost

Następny, bardzo ważny aspekt. Akrylożelu nie usuniecie acetonem, konieczne jest piłowanie pilnikiem lub frezarką. Dla niektórych jest to duży minus, mnie to zupełnie nie przeszkadza, ponieważ nie używam acetonu od roku, chyba że do czyszczenia białych butów ;) Kolejna stylizacja była już uzupełnieniem, bo nie ma konieczności ściągania akrylożelu do zera i wykorzystałam lakier hybrydowy Victoria Vynn Gel Polish No. 079 In The Navy.

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-gel-polish-berry-wine-in-the-navy-nc-nails-company-glam-stars-odrost

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-gel-polish-in-the-navy

victoria-vynn-salon-master-gel-soft-pink-gel-polish-in-the-navy

Obecnie dostępne jest 6 kolorów: Totally Clear, Milky White, Fully White, Soft Pink, Cover Blush, Cover Pink. Delikatny róż Soft Pink widzicie na moich zdjęciach. Jest świetny do babyboomera, w stylizacjach typu natural look i do frencha, ale pięknie podbija też kryjące lakiery. Standardowa cena pełnego zestawu, który zawiera: Master Gel w wybranym przez nas kolorze, pędzel ze szpatułą, Master Gel Base, Master Gel Top, Master Gel Liquid oraz wyciskarkę do żelu Master Gel wynosi (o ile się nie mylę) 224 zł, ale uwierzcie mi, że produkt jest baaardzo wydajny i nawet po zużyciu całej tuby akrylożelu zostaje wam mnóstwo bazy, topu (uwielbiam go do wszystkich stylizacji nawet hybrydowych, sprawdza się świetnie), pędzel, wyciskarka, których już ponownie nie musicie kupować, chyba że je zniszczycie.

Dziękuję wszystkim, którzy przetrwali do samego końca. Bardzo się cieszę. Jeśli jesteś jedną z tych osób, daj znać w komentarzu! :)

victoria-vynn-logo

Dziękuję marce Victoria Vynn za możliwość przetestowania produktu. Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę.

10 komentarzy:

  1. Naprawdę rewelacyjnie się prezentują, szok
    Pozdrawiam, MAda

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pięknie zbudowane paznokcie! ja co prawda u siebie nie przedłużam, ale efekt u ciebie mnie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz tu jestem, ale super, że chcesz się tak rozwijać ;) I powodzenia w łączeniu studiów z blogiem i filmikami :)
    Paznokcie wyglądają perfekcyjnie! Używanie akrylożelu brzmi nieco skomplikowanie, ale szybsze piłowanie to spora zaleta ;) Oczywiście "przetrwałam" do końca ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie prezentują się Twoje paznokcie! :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś :) Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pracy!
Proszę, nie umieszczaj linka do swojego bloga - to nie tablica ogłoszeń. W przeciwnym razie komentarz zostanie przeniesiony do spamu!

Copyright © 2016 Lakierowe rewolucje , Blogger